fbpx
Wybierz:
  • Aktualności
  • Baza wiedzy
  • Kryzys suicydalny dotyka miliony osób rocznie na całym świecie. Kluczową rolę w zapobieganiu próbom samobójczym stanowi dostępność metod szybkiego rozpoznawania ryzyka i wdrażania rozwiązań, by uniknąć śmierci osób borykających się z lekooporną depresją (treatment-resistant depression, TRD) czy też w ostrym stanie zagrożenia życia.

    Opis przeżyć, z którym można zapoznać na portalu Health.com, to świadectwo życia i walki z depresją przedstawione przez Bre Hushaw. Nim skończyła 20 lat, zdołała przyjąć 19 różnych leków psychiatrycznych, niestety żaden nie wpłynął na ostrość depresji, w której żyła od 15 roku życia. Kolejne objawy pojawiały się i znikały niezależnie od trwającej psycho- i farmakoterapii. Dopiero przezczaszkowa stymulacja magnetyczna (transcranial magnetic stimulation, TMS) spowodowała zaniknięcie myśli rezygnacyjnych.

    Pierwsze pojawienie się myśli samobójczych nie miało miejsca bezpośrednio po traumatycznym wydarzeniu, lecz wystąpiło lata później, w okresie dojrzewania. Lista powodów do odebrania sobie życia stale rosła, ale ostatecznie podjęta próba samobójcza okazała się nieudana. Samookaleczanie się i godziny płaczu stały się rutyną. Kolejna trauma spowodowały pojawienie się nowych skrajnych uczuć, jaką jest ogromna złość i frustracja. Suma summarum, terapia trwająca 5 lat oraz liczne środki farmakologiczne nie wpłynęły na stabilizację nastroju Bre.

    Kobieta, gdy dowiedziała się o istnieniu możliwości leczenia ze wsparciem technologii TMS, zdecydowała się poddać serii zabiegów głębokiej przezczaszkowej stymulacji magnetycznej. „Po tym leczeniu niebo wydało się być bardziej niebieskie” – stwierdziła rozmówczyni. W sumie 42 sesje, trwające około 20 minut każda, odbywały się codziennie. W tym przypadku Bre miała doczynienia z głęboką przezczaszkową stymulacją magnetyczną (deep TMS, dTMS). Różnica polega na tym, że zamiast zewnętrznej cewki przystawianej do głowy, uczestniczka zakładała hełm z wbudowaną już cewką emitującą pole magnetyczne w odpowiednim rejonie głowy.

    Ulga, jaka pojawiła się po zakończeniu leczenia, była pierwszą od wielu lat. Wolność od myśli samobójczych i wyrównanie nastroju umożliwiły Bre powrót do życia, relacji z rodziną i bliskimi, a nawet ukończenie uczelni i znalezienie pracy. Pozostaje jednak świadomość, iż samo oddziaływanie dTMS nie wystarczy, koniecznym jest kontynuowanie terapii i nauka rozpoznawania uczuć i zmian nastroju.

    Strategią w zażegnaniu groźby śmierci samobójczej jest szybka i zorganizowana interwencja zarówno ze strony otoczenia, jak i środowiska lekarskiego. Jak się okazuje, opracowano już protokoły TMS, których intensywne wykorzystanie pozwala na wycofanie się stanów rezygnacyjnych i depresyjnych.

    Zamieszczoną na portalu opowieść młodej kobiety, latami doświadczającej dotkliwego obniżenia nastroju i myśli rezygnacyjnych, uznać można za przesłanie niosące nadzieję dla innych żyjących z takimi trudnościami.

    Remisja objawów pozwoliła Bre wyznaczyć sobie nowy cel, jakim jest szerzenie świadomości w obszarze depresji i kryzysu samobójczego. „Poproście o pomoc najszybciej jak się da! Porozmawiajcie z rodzicami (…) albo specjalistą zdrowia psychicznego” twierdzi młoda kobieta.

    Wywiad objęty nadzorem merytorycznym asystentki wydawcy, Maggie O’Neil.

    Źródło:

    https://www.health.com/mind-body/bre-hushaw-suicidal-ideation-deep-tms

    https://muckrack.com/maggie-oneill-482609/articles